Deweloperzy
Lokale i ich statusy, rezerwacje, umowy, harmonogram wpłat nabywców, faktury zaliczkowe w KSeF, budżet i koszty budowy, zadania wykonawców, cennik lokali na stronie — w jednym systemie, a nie w pięciu arkuszach.
Jestem aktywnym deweloperem z 20+ latami w budownictwie. Moje spółki — osiedla i apartamenty na wynajem — działają na jednym Odoo, z AI w środku: sprzedaż lokali, umowy, faktury i KSeF, bank, budowa, marketing. To samo wdrażam u deweloperów, w apartamentach na wynajem i hotelach, a także w warsztatach i firmach usługowych.
Najlepiej znam firmy, które sprzedają, wynajmują i obsługują nieruchomości — bo sam taką prowadzę. Dobrze ułożony proces wygląda jednak podobnie w każdej branży: zlecenie, termin, dokument, faktura, płatność, klient, który wraca.
Lokale i ich statusy, rezerwacje, umowy, harmonogram wpłat nabywców, faktury zaliczkowe w KSeF, budżet i koszty budowy, zadania wykonawców, cennik lokali na stronie — w jednym systemie, a nie w pięciu arkuszach.
Rezerwacje i obłożenie, rozliczenia z właścicielami apartamentów, sprzątanie i usterki jako zadania z terminem, faktury i płatności, komunikacja z gośćmi — tak, żeby obiekt nie stał na telefonie właściciela.
Umowy najmu, naliczenia i płatności, zgłoszenia od najemców, dokumenty każdej nieruchomości w jednej teczce, przypomnienia o terminach — widoczne dla całego zespołu, nie tylko dla szefa.
Mechanik, ślusarz, hydraulik, instalator: zlecenia i terminy, wyceny i faktury, części i magazyn, historia klienta i auta albo obiektu, przypomnienia o przeglądach. Prosto, na telefonie, bez papierowego zeszytu.
Odoo daje fundament. To, co dokładam, jest pisane po polsku i pod polskie przepisy: KSeF, faktury zaliczkowe dewelopera, umowy, odsetki od pożyczek, notariusz. Napisał to polski deweloper, który sam na tym prowadzi swoje spółki — nie agencja, która widziała budowę na zdjęciu.
Inwestycje, budynki i lokale ze statusami, teczka każdego lokalu, strona „Wybierz dom” z cennikiem i rejestrem cen, formularze, z których lead od razu trafia do Odoo.
Leady ze strony i z reklam w jednym miejscu, follow-upy z terminem, posty na Facebooku i Instagramie planowane z Odoo, kampanie z policzonym efektem.
Faktury sprzedaży w KSeF według zasad dewelopera — zaliczki, rozliczenia, korekty — oraz koszty pobierane z KSeF, opisane, z paczkami przelewów do banku.
Pożyczki wspólników i inwestorów: transze, odsetki liczone co do dnia, prowizje, stan na dziś i na termin spłaty. Jedna prawda zamiast arkusza u każdego wspólnika.
Budżet budowy, harmonogram z wykresem Gantta, dashboard inwestycji, dokumentacja projektowa i modele BIM, zapytania ofertowe, generator umów z wykonawcami, protokoły odbioru z usterkami i notami.
Aplikacja dla wykonawców z osią projektu i rozmowami, sprawy z notariuszem i kancelarią z terminami, regulaminy i zgody RODO z dowodem.
Claude podpięty do Odoo: czyta dokumenty, opisuje faktury, przygotowuje odpowiedzi i zadania, pilnuje terminów. Pracuje na Twoich danych, w Twoim systemie.
Większość firm nie potrzebuje robota z przyszłości. Potrzebuje, żeby trzy rzeczy, które dziś robi człowiek ręcznie i po nocach, zaczęły robić się same — bezbłędnie i na czas.
Umowy, ustalenia, warunki z klientami — rozsiane po mailach, dyskach i głowie właściciela. Nikt nie znajduje niczego w 30 sekund. Ja buduję jedno repozytorium z „mózgiem", który czyta, wyszukuje i streszcza.
Faktura ze skanera do systemu. Lead z WhatsAppa do arkusza. Te same dane wpisywane trzy razy. To jest ekipa stojąca bezczynnie przy taśmie — kosztuje, a nic nie buduje.
Zapytanie wpada w sobotę, odpowiedź idzie we wtorek. Konkurencja odpisała w 5 minut. Automatyczna obsługa — WhatsApp, Booking, oferty — łapie klienta, zanim ostygnie.
Od fundamentu — Odoo jako jedno miejsce na dokumenty, zadania, faktury i klientów — po piętra: automatyzacje, agentów i systemy, które obsługują klienta za Ciebie. Każdy etap działa samodzielnie i zwraca się, zanim postawimy następny.
Google Workspace, wspólne dyski, Claude dla firmy z polskim interfejsem — tak, żeby pracownik bez angielskiego usiadł i pracował od pierwszego dnia. Fundament, na którym stoi reszta.
Wszystkie umowy, oferty i dane klientów w jednym miejscu. Pytasz normalnym językiem — „jakie warunki mieliśmy z tym klientem?" — dostajesz odpowiedź i źródło. Plus backup na własnym serwerze NAS.
Skan z drukarki → dane → system księgowy, bez przepisywania. OCR faktur, klasyfikacja, podpięcie pod ERP (Odoo). Koniec ręcznego wprowadzania.
Klient pisze na WhatsApp — system rozpoznaje temat, zakłada lead, odpowiada i pilnuje follow-upu. Wszystko ląduje w CRM jako jedno źródło prawdy. Zgodnie z RODO.
Umowa, której powstanie zajmowało pół dnia, gotowa w kilka minut — na podstawie Twoich wzorów i danych z repozytorium. Ty sprawdzasz i podpisujesz.
Spotkanie na budowie nagrane, automatycznie spisane, streszczone i wpięte w zadania. Z urządzenia nagrywającego prosto do systemu — nic nie ginie między placem a biurem.
To nie są slajdy o „przyszłości AI". To konkretne mechanizmy, które wdrażam — każdy rozwiązuje jeden realny ból i każdy zwraca się w policzalnym czasie. Poniżej sześć z nich, od cyfrowego archiwum po pełną obsługę sprzedaży deweloperskiej.
Setki aktów, umów i pism leżą w segregatorach i na dyskach. Nikt nie wie, co gdzie jest. Skanujemy wszystko raz, a skrypt z AI sam czyta, opisuje, nazywa i rozkłada dokumenty do folderów — z arkuszem-rejestrem, w którym znajdziesz każdy plik.
Mając opisane dokumenty, budujemy nad nimi „mózg": pytasz normalnym zdaniem — „jakie warunki płatności mieliśmy z tym wykonawcą?" — a system znajduje właściwy fragment właściwej umowy i podaje źródło. Jeden wpis w Claude lub Gemini zamiast godziny szukania po segregatorach.
Umowa z wykonawcą, która powstawała pół dnia, gotowa w kilka minut — na bazie Twoich wzorów i danych z repozytorium. Do tego automatyczny obieg: protokół odbioru, zgłoszenie „wykonawca XXX zgłasza odbiór", e-mail do właściwych osób. Ty tylko sprawdzasz i podpisujesz.
Wrzucasz wszystko w jeden czat (WhatsApp lub Telegram): zdjęcie paragonu, pomysł rzucony głosem, zaliczkę dla pracownika, notatkę z budowy. Agent AI rozpoznaje, co to jest, i odkłada tam, gdzie trzeba — do kalendarza, do ERP, do arkusza wydatków albo pisze roboczy e-mail. Asystent, który porządkuje chaos z głowy.
Faktura kosztowa wpada skanem albo mailem — system odczytuje dane, klasyfikuje i podpina pod system księgowy (Odoo / KSeF). Bez ręcznego przepisywania, bez gubienia faktur w mailach. Zgodność z polskim e-fakturowaniem w standardzie.
Największa konstrukcja: spięcie wszystkiego w jeden organizm. Klient trafia na stronę inwestycji, agent AI odpowiada na pytania o mieszkania zamiast pracownika, zakłada lead w CRM, prowadzi go e-mailem i przez WhatsApp aż do rezerwacji — a Ty widzisz cały lejek w jednym miejscu. Pełna obsługa klienta bez powiększania zespołu.
Zaczynamy od jednego dnia u Ciebie: stawiam aplikacje, podpinam Claude i uczę zespół. Dalej pracujemy pakietami godzin — tyle, ile potrzebujesz, bez abonamentu na siłę. Im większy pakiet, tym taniej. Wszystkie ceny netto.
Żadnego „wielkiego wdrożenia AI", które trwa pół roku i nie działa. Stawiamy jeden klocek, sprawdzamy że działa i zarabia, dopiero potem następny.
Patrzę, gdzie Twoi ludzie tracą czas i gdzie wiedza ucieka. Wychodzę z mapą procesów i priorytetem.
Wspólna praca w chmurze, dostęp do dokumentów, AI po polsku. Pracownicy widzą efekt od pierwszego dnia.
Po kolei: fakturowanie, CRM, obsługa klienta. Każdy obszar oddany i działający, zanim ruszę dalej.
Generowanie umów, systemy RAG, agenci AI. Firma działa coraz bardziej sama — Ty zajmujesz się rozwojem.
Jestem aktywnym deweloperem. Realizuję własne, wielkoformatowe projekty: osiedla domów jednorodzinnych, apartamenty nadmorskie, osiedla budynków wielorodzinnych. Mam 20+ lat doświadczenia w branży budowlanej — przez większość tego czasu prowadziłem własną firmę budowlaną. Dziś prowadzę już tylko spółki deweloperskie.
Coraz więcej czasu poświęcam na to, żeby pomagać innym przedsiębiorcom ułożyć firmę na Odoo i wpuścić do niej AI — u deweloperów, w apartamentach na wynajem i hotelach, w sektorze nieruchomości, ale też w warsztatach i firmach usługowych. Dobrze ułożony proces wygląda podobnie w każdej branży.
To, co dziś u mnie działa, kiedyś nie działało — i nie zrobiło się samo. To lata doświadczeń, setki godzin wdrożeń, prób i błędów oraz realne, własne pieniądze włożone w rozwiązania cyfrowe. Wszystko po to, by z manualnej firmy budowlanej stać się cyfrowym deweloperem. Przeszedłem tę drogę na własnej skórze — i dlatego wiem, gdzie są pułapki.
Szanuję swój czas, bo mam go mało. Ale chętnie pomogę tym, którzy są świadomi, ile warte jest uporządkowanie firmy i optymalizacja kosztów oraz czasu pracy. Po co zatrudniać kolejne osoby do obsługi CRM, skoro dobrze ustawiony agent zrobi to samo za ułamek kosztu? Inwestujesz raz — korzystasz cały czas.
Bezpłatna rozmowa. Napisz, zadzwoń albo zostaw kontakt w formularzu — pokażę, gdzie tracisz czas i od czego zacząć. Wycena w 24 h.